Warning: Illegal string offset 'sidebar_change' in /home/waracade/public_html/wp/wp-content/themes/Adam_pieszczuk_v11/single.php on line 3

Warning: Illegal string offset 'sl_pos' in /home/waracade/public_html/wp/wp-content/themes/Adam_pieszczuk_v11/single.php on line 4

Warning: Illegal string offset 'primary_width' in /home/waracade/public_html/wp/wp-content/themes/Adam_pieszczuk_v11/single.php on line 5

Warning: Illegal string offset 'secondary_width' in /home/waracade/public_html/wp/wp-content/themes/Adam_pieszczuk_v11/single.php on line 6

Warning: Illegal string offset 'special_width' in /home/waracade/public_html/wp/wp-content/themes/Adam_pieszczuk_v11/single.php on line 7






Archiwum

Dlaczego zagłosuję na Bronisława Komorowskiego?

Zanim odpowiem na pytanie zawarte w tytule tekstu, chcę przedstawić kilka założeń, którymi się kieruję w czasie wyborów:

1) Zawsze chodzę głosować. Głosuję, ponieważ darzę szacunkiem Polaków, którzy walczyli i przelewali krew za to, aby móc cieszyć się wolną i demokratyczną Polską. Teraz, kiedy nie musimy z nikim walczyć i możemy sami decydować jak nasz kraj ma wyglądać, to ponad połowę z nas olewa go nie idąc do wyborów.

2) Zawsze oddaję ważny głos. Najczęściej nie mam możliwości oddania głosu na kandydata, który ma zbliżony system wartości do mojego. Jednakże, szanuję i doceniam to, że obywatele spośród naszego społeczeństwa po mimo swoich ułomności mają odwagę starować w wyborach i próbować zmieniać nasz kraj. Jednakże na demokrację nie można się obrażać i ostentacyjnie stwierdzać, że jeśli nie ma kandydata, z którym się zgadzam to zrobię komuś na złość i oddam głos nieważny.

Chcę powiedzieć, iż stojąc przed wyborem nie unikam odpowiedzialności i nie idę na łatwiznę. Zanim dokonam wyboru staram się dowiedzieć co dany kandydat mi oferuje i/lub co mi zabierze.

3) Głosuję na kandydata, którzy jest wiarygodny i najbliższy lewicowym wartościom. Lewicowość rozumiem poprzez nałożenie na siebie dwóch wartości, tzn.:

A) Liberalizmu światopoglądowego. Nie lubię kiedy rządzący z klerem na czele zaglądają mi do łóżka i mówią z kim mogę mieć dzieci i jaka metoda jest godna zapłodnienia, a która nie jest. Do tego, nie chcę, aby państwo miało możliwość skazywania młodych ludzi za posiadanie marihuany na własny użytek, bo ta używka nie jest warta tego, aby skazywać ludzi na karę więzienia.

B) Interwencjonizmu państwowego w sferze ekonomicznej. Nie zgadzam się na to, aby nasze państwo lepiej traktowało inwestorów zagranicznych niż swoich. Nie chcę państwa, które „skazuje” młodych obywateli na dziesiątki lat na zależność od korporacji finansowych tylko dla tego, że ci chcą mieć swoje mieszkanie. Chcę państwa, które dofinansowuje zakup mieszkania młodym ludziom. Chcę kraju, w którym obywatel nie będzie musiał się bać o swoją egzystencję kiedy ten straci pracę. Chcę państwa, w którym człowiek pracując na pełnym etacie będzie mógł się z niego utrzymać.

Po przydługim wstępie przechodzę do sedna. Ta kampania jak wszystkie poprzednie nie była merytoryczna i wszyscy kandydaci przedstawiają słaby poziom, jednakże różnią się oni poziomem słabości. Postaram się ją przedstawić w  krótkiej charakterystyce obu kandydatów:

-) Bronisław Komorowski, jak dla mnie to ospały dziadek, który przy szklance mleka na bujanym fotelu dba, aby jego kolegom żyło się dobrze. Dba, aby najbogatsi płacili niskie podatki, a korporacje mogły spokojnie wykorzystywać Polaków i wyprowadzać z Polski niezłą kasę. Co się zaś tyczy zmian w sferze światopoglądowej, to nie dopuści do tego, aby one zaszły, bo to groziłoby podważeniem autorytetu kościoła katolickiego.

-) Andrzej Duda, energiczny młody człowiek, który zadba o to, aby jego kolegom żyło się lepiej niż dotychczas, bo teraz nie są przy władzy, więc muszą nadrobić zaległości. Zadba również o to, aby najbogatsi płacili niskie podatki, a korporacje mogły spokojnie wykorzystywać Polaków (przecież to PiS zrezygnował z trzeciego progu podatkowego). W sferze światopoglądowej chce zmian na rzecz kościoła katolickiego. I kończąc wątek Andrzeja Dudu, jest on patriotą i zadba o to, aby to jego koledzy (jak zrobił to Senator Birecki z kapitałem SKOKów) wywozili z Polski kapitał zagranicę.

Czytając moją charakterystykę kandydatów ktoś powie:

– Szydzisz Pieszczuk!

– Nie rozumiesz powagi sytuacji i jaja sobie robisz!

Jednakże wolę sobie żartować i szydzić, niż tworzyć w swojej głowie abstrakcyjną rolę i wagę urzędu Prezydenta RP. Niestety, wybory te zamieniły się w plebiscyt, w którym pytanie brzmi „czy jesteś za zmianą?”. Szkoda tylko, że żaden z pretendujących na urząd Prezydenta RP nie powiedział na czym ta zmiana miałaby polegać. Przykre, że wszyscy kandydaci łącznie z urzędującym Prezydentem mają nas za debili. A może to jest tak, że kandydaci podejrzewają, że w swojej większości społeczeństwo jest debilne i chcą tą większość pozyskać mówiąc jego językiem?

Jaką zatem rolę ma do odegrania Prezydent RP w naszym systemie? Po pierwsze jest on zwierzchnikiem sił zbrojnych, po drugie ma nas godnie reprezentować, po trzecie ma dbać o to, aby nie wywrócić naszego systemu prawnego do góry nogami tj. stać na straży konstytucji i państwa.

Prezydent RP nie zajmuje się gospodarką i rynkiem pracy, nie zajmuje się budową mieszkań. Nie powinien również zajmować się in vitro, bo tym i innymi sprawami powinien zajmować się rząd! Polska miała Prezydenta Lecha Wałęsę, który próbował wejść w „buty” rządu i skończyło się to wojną na górze w wyniku, której nasz kraj popadł w stagnację, ponieważ rządzący nie mogli podejmować decyzji.

Wybierając Andrzeja Dudę wybrałbym prawnika, który z pełną świadomością będzie służył korporacji kościelnej i będzie ograniczał prawa obywateli np. wprowadzi karę więzienia dla lekarzy stosujących in vitro.

Wolę zatem obecnego Prezydenta RP, który nie poprawi sytuacji naszego społeczeństwa, ale również jej nie pogorszy. Ponadto Bronisław Komorowski jeśli zostanie wybrany będzie to jego ostatnia kadencja co paradoksalnie również przemawia na jego korzyść.

Mam nadzieję, że po zwycięstwie Komorowskiego za pięć lat będę mógł w drugiej turze zagłosować na lewicowego kandydata, który będzie miał równe lub większe szanse na elekcję niż jego prawicowy konkurent. Wybierając w niedzielę Andrzeja Dudę na Prezydenta RP zapewnimy piastowanie tej funkcji prawie na 10 lat, ponieważ najczęściej jest tak, że obecnie rządzący mają łatwiej niż ci co o urząd się ubiegają.

Komentarze

designed by surdacki.eu
Photo by Agniszka Sroka